34. Europejskie Spotkanie Młodych
Berlin
28 grudnia 2011 - 1 stycznia 2012

Berlin

Relacje młodych Poznaniaków:

Janek pisze:

Na przełomie roku 2011 i 2012 miało miejsce kolejne Europejskie Spotkanie Młodych. Tym razem byliśmy goszczeni przez mieszkańców Berlina, stolicy Niemiec. Razem z grupą wolontariuszy z Poznania, przyjechałem na dwa dni przed rozpoczęciem samego spotkania. Na miejscu każdy z nas otrzymał konkretną pracę do wykonania. Duża część osób została zaangażowana w przygotowanie przyjęcia pielgrzymów z Polski. Niektórzy z nas zostali wysłani do parafii, aby na miejscu wspomóc lokalną ekipę. Jeszcze inni zostali zaangażowani w różnego rodzaju zadania logistyczne w miejscu centralnym spotkania - targów Messegelande - dla przykładu część z nas (w tym również ja) miała pilnować porządku na stacji metra. Odnośnie samej pracy powiem może tylko, że sprawiła mi wiele radości. Było też międzynarodowo: w ekipie mieliśmy osoby z Niemiec, Włoch i Francji :>. Berlin Spotkanie bardzo pozytywnie zapisało się w mojej pamięci. Udało mi znaleźć się dużo czasu na osobistą modlitwę i przemyślenie kilku spraw. Tematem przewodnim spotkania była solidarność pomiędzy ludźmi a także nasze zaufanie wobec Boga. Wspominane zagadnienia zostały zawarte w liście brata Aloisa, który można odnaleźć na stronie internetowej Taize. Serdecznie zachęcam do jego przeczytania! Myślę, że wiele z tych treści pozostanie w sercach uczestników, jak też i samych Niemców, którzy przygotowali to spotkanie. Jest rzeczą naprawdę niesamowitą, że kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi pochodzących z różnych krajów i denominacji chrześcijańskich potrafi razem się modlić, poznawać siebie nawzajem... oraz pracować w pokoju i z pełnym szacunkiem.


Berlin

Paweł pisze:

Wrażenia...? Na początku samo słowo Berlin zmuszało mnie do myślenia "Ordnung muss sein". Na początku swojej przygody "pielgrzymkowej" zostałem zakwaterowany w berlińskim ośrodku pojednania w Kopenick. Tylko 1h20 min od hal, ale jakie widoki z S-bahn(!). Dzielnica jak ze snów! Właściciele i członkowie organizacji byli bardzo uprzejmi, ciekawi naszego pochodzenia, wrażeń dotyczących Berlina i naszej roli podczas spotkania. Mieszkało tam ok.20 osób z Polski, Węgier, Niemiec, Francji i Niderlandów. Berlin Po dwóch dniach zmieniłem moją pracę na opiekuna szkoły dla 90 pielgrzymów w ewangelickiej szkole w Spendau, tym razem na przeciwnym końcu Berlina. Naszym zadaniem, wraz z Karoliną i Ignetą z Litwy (Kowno) oraz Dawidem (Łódź), było zapewnienie odpowiednich warunków do spania, przygotowywanie śniadań oraz animowanie grup. Był to mix kulturowy: Ukraina, Polska, Niemcy, Niderlandy oraz Francja. Wspólnie też przygotowywaliśmy próby chóru przed modlitwą. Pomagali nam członkowie wspólnoty. Nasza szkoła należała do parafii ewangelickiej, w której odbywały się modlitwy, spotkania w małych grupach i Święto Narodów. Każdy z tych punktów codziennego planu ESM powodował, że spotykaliśmy cudownych ludzi np. ekipa z Albanii. Mógłbym napisać pewnie z kilka stron moich wrażeń, ale wszystko co najważniejsze i tak pozostanie w sercu.

TZ2006


Marcin pisze:

Głównym miejscem spotkań podczas ESM były hale wystawowe Messegelände. Około południa wydawany był tam obiad, a po nim odbywała się modlitwa. Następnie każdy mógł udać się na wybrane przez siebie warsztaty. Spotykaliśmy się ponownie wieczorem na kolacji i na modlitwie połączonej z medytacją przeora wspólnoty z Taize, brata Aloisa. Berlin Wśród warsztatów każdy znalazł coś dla siebie. Do wyboru były m.in. „Mur Berliński: spotkanie ze świadkami tamtych czasów”, „W stronę bardziej sprawiedliwego świata: dialog z członkami niemieckiego parlamentu”, „Oburzenie, bierność czy zaangażowanie? Wymiana myśli na temat miejsca młodych ludzi w dzisiejszym społeczeństwie”. W Sylwestra plan dnia był nieco zmieniony. Po południu odbywały się spotkania w grupach narodowych. Rozmawialiśmy na temat Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię w Polsce, a jednym z gości specjalnych był Arcybiskup Stanisław Gądecki, który odprawił Mszę Świętą. Wieczorem w parafiach ok. 23:00 miała miejsce modlitwa o Pokój na Świecie. O północy zaczęliśmy wspólnie świętować nowy rok. Każda z narodowości pokazywała kilka swoich zabaw. Nasza grupa bawiła się w towarzystwie młodych Białorusinów, Chorwatów, Francuzów, Holendrów, Niemców i Ukraińców. Był z nami również przedstawiciel Haiti.

Berlin

Brat Alois w liście z Taize na rok 2012, który skierował do młodzieży podczas spotkania, napisał: „Kiedy Kościół niestrudzenie słucha, leczy, niesie pojednanie – staje się tym, co w nim najjaśniejsze, komunią miłości, współodczuwania, pocieszenia, przejrzystym odblaskiem Zmartwychwstałego Chrystusa. Zawsze bliski, nigdy nie zajmujący pozycji obronnych, wolny od surowości, promienieje pokorną ufnością wiary, która dociera aż do naszych ludzkich serc.[Brat Roger, Pokój serca] Jeżeli jednak sól utraci smak... Powinniśmy uznać, że my, chrześcijanie, często zniekształcamy dobrą nowinę Chrystusa. Jak możemy, na przykład, promieniować pokojem, kiedy jesteśmy podzieleni między sobą? Czy zdołamy, niczego nikomu nie narzucając, iść razem z tymi, którzy nie podzielają naszej wiary, ale z całego serca szukają prawdy?”


Karol pisze:
Berlin

Spotkanie w Berlinie było dla mnie osobiście nie tylko spotkaniem z wieloma przyjaciółmi i znajomymi z Europy, ale przede wszystkim wielką Pielgrzymką Zaufania w moim życiu Bogu i drugiemu człowiekowi. W czasie modlitwy na halach, a szczególnie podczas rozważań brata Aloisa wielokrotnie rozważałem co znaczy w moim życiu zaufanie do Boga i ludzi jakich Bóg postawił na mojej drodze życiowej.

Razem z grupą moich znajomych zostaliśmy zakwaterowani w parafii katolickiej św. Bonifacego w Erkner (było nas razem 110 osób z ośmiu krajów Europy). Miasto to położone 1godzinę drogi na wschód od Berlina urzekło mnie wielką gościnnością, religijnością i serdecznością. Zostaliśmy przyjęci z wielkim sercem w goszczących nas rodzinach, przedstawiciele rodzin codziennie częstowali nas wieloma lokalnymi potrawami, przyjeżdżali po nas na stację kolejową i zawozili po wieczornych modlitwach na halach( z racji dużej odległości) do swoich domów. Berlin

Wielką religijność i prawdziwą szczerą wiarę zaobserwować można było podczas porannych modlitw w parafii. Wszyscy członkowie goszczących nas rodzin codziennie uczestniczyli w modlitwie, śpiewali piękne kanony Taize , czytali razem z nami rozważania , uczyli śpiewać lokalne pieśni śpiewane w kościele św. Bonifacego podczas Eucharystii. Jestem Bogu wdzięczny za ten czas, za ludzi, których spotkałem, za serca, które pokochałem, za miłość, którą doświadczyłem i za łaskę twoją Boże dzięki której na nowo żyję.



List z Taize na 2012 rok dostępny jest tutaj.

Zachęcamy do podzielenia się relacjami i zdjęciami z tych Dni. Napisz na info@71250.org. Czekamy!

Pielgrzymka Zaufania przez Ziemię trwa...